Każdy z nas pewnie znalazł się kiedyś w takiej sytuacji, z której nie było wyjścia. Po prostu za żadne skarby nie byliśmy w stanie nic zrobić, żeby rozwiązać jakiś problem. I co wtedy? Jak żyć?
Sytuację bez wyjścia można opisać w łatwy sposób. Wyobraźmy sobie, że ktoś nas zamknął w ciemnym pokoju i zamurował drzwi oraz okna. Co wtedy? Czekamy aż ktoś po nas przyjdzie czy może bijemy głową w mur? Co nam się lepiej będzie opłacało? Czy lepiej czekać bez wody na pomoc i umierać powoli czy też może bić tak mocno w ścianę aż ona pęknie albo my padniemy? Każdy ma swój sposób na taką sytuację. Leniwi, mało odważni albo rozsądni wybiorą te pierwszą opcję i będą myśleć oraz czekać. Pracowici, odważni i szaleńcy wybiorą te drugą. To już zależy od nas samych i od naszego charakteru, którą drogą pójdziemy. Wolna Amerykanka, jak kto woli.
Sytuacja bez wyjścia ma w sobie jakiś swój tragizm. Nic nie można zrobić choć bardzo byśmy chcieli. Albo czego nie zrobimy to będzie zawsze źle. Co z tym począć? Jeden się odsunie i rzuci wszystko w pizdu, żeby nie wchodzić w te sytuację, a drugi wejdzie w to bagno i z pewnością wpadnie w nie głęboko żyjąc jednak nadzieją, że to jest płytki zbiornik.
Niestety często jest tak, że sami sobie stwarzamy ową sytuację. Sami do niej doprowadzamy. Nawet jeśli tego nie chcieliśmy to po prostu to "jakoś tak samo wyszło". Po prostu nieświadomie się w coś wkopaliśmy i wyszły takie chocki klocki. Ciężko przewidzieć kiedy taka sytuacja będzie miała miejsce i nawet taki strateg jak Napoleon nie byłby w stanie uniknąć takich sytuacji.
Jeśli jednak już ktoś z nas doprowadził do takiej sytuacji to niech znajdzie jak najszybciej wyjście. Wyjście na miarę swoich możliwości rzecz jasna. Niech będzie Napoleonem. Byleby tylko to nie było jego Waterloo...
Peace!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezsilność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezsilność. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 czerwca 2014
czwartek, 8 maja 2014
Plan B
Plan B, drugie wyjście, opcja awaryjna - jak zwał tak zwał, ale zawsze chodzi o jedno. O to aby być zabezpieczonym przed jakimś niewypałem czy czymś złym, co może nas czekać.
W każdej dziedzinie życia wypada mieć jakiś plan B a razie gdyby plan A nas zawiódł. Co prawda ten pierwszy plan powinien być zawsze tym najlepszym i niezawodnym. Wiadomo jednak, że nie zawsze tak się zdarza i tak może być. Często nasza pierwsza opcja jest wybrana pod wpływem jakichś emocji. Kiedy już owe emocje opadną to widać, że nie jest to najlepsza opcja i trzeba szukać innej. Szukać?? No dobrze by było ją już mieć gdzieś w tyle głowy żeby tylko ją wdrożyć w życie po upadku pierwszej opcji. Po prostu nie tracimy czasu na szukanie. Trzeba sobie ułatwiać wtedy kiedy można. Czasem jednak trzeba ją szukać z mapą. No ewentualnie z GPS-em. Takie to proste w teorii jest, ale w praktyce już z pewnością o wiele trudniejsze i doskonale o tym wiemy.
Weźmy sobie za przykład mecz piłkarski. Grają ze sobą dwie drużyny. Teoretycznie słabsza ekipa prowadzi po pierwszej połowie 2:0 i co robi trener? Zmiany personalne, zmiany taktyczne, większa motywacja zespołu. W życie zostaje wdrażany plan B. Tak robi dobry trener znający się na swoim fachu. Dobry coach ma zawsze plan B, a nawet C. Musi być przygotowany na każdy scenariusz. W sporcie nie ma rzeczy niemożliwych. W życiu również! Trzeba tylko mieć plan awaryjny żeby nie stracić czasu na czekanie i na szukanie kolejnej opcji. Czas jest tutaj na wagę złota i nie działa na naszą korzyść. Słaby trener natomiast siedzi i bezczynnie czeka na koniec meczu. Uwidacznia się bezsilność takiego szkoleniowca i mała znajomość swojej dziedziny. Czy chcemy być dobrymi trenerami?
Niewypał pierwszego planu nie może w nas spowodować zniechęcenia i braku motywacji. To jest najgorsze, co może nas spotkać. Jeśli opcja numer jeden nie wypaliła i nie mamy opcji numer dwa to jej szukajmy. Siedzenie na dupie nic nie da. Może jedynie nas pogrążyć w bezsilności. Jeśli jednak mamy plan awaryjny i jest on lepszy niż poprzedni to zacznijmy go wdrażać w życie póki na to czas.
My też musimy być dobrymi trenerami w swoim fachu, a naszym fachem jest nasze życie, droga, którą idziemy i decyzje jakie podejmujemy.
Peace!
Subskrybuj:
Posty (Atom)