Ostatniego wieczora naszła mnie wewnętrzna rozkmina nad tym czym jest trudna przyjaźń, jak ona się objawia i skąd się bierze. No i jak sobie radzić w takiej sytuacji.
Trudna przyjaźń to po prostu przyjaźń po przejściach i wielu różnych przygodach mniej lub bardziej miłych. Trudna przyjaźń to znajomość, w której się wiele wydarzyło i wydarzyć może. Trudna przyjaźń to znajomość bardzo bliska, a jednocześnie bardzo daleka.
W pewnym sensie można zamiennie używać stwierdzenia "trudna przyjaźń" z "przyjaźń damsko-męska". Dlaczego? Bo męska przyjaźń nie jest na pewno trudna. Facetom jak coś się nie podoba to strzelą sobie po pysku, a potem razem pójdą na piwo i po problemie. Co do kobiecej przyjaźni to trochę bardziej skomplikowane więc nie chce w to się zagłębiać tym razem.
Wracając do sedna sprawy... Na początek należy sobie zadać pytanie czy istnieje przyjaźń damsko- męska. Moim zdaniem istnieje, ale do pewnego czasu. Mianowicie do czasu kiedy oboje ludzi minie granicę między przyjaźnią, a czymś więcej. (tu już należy odpowiedzieć sobie dlaczego doszło do takiej sytuacji, a powodów za wiele nie ma). No dobra... ale ktoś może zadać pytanie, co to ma wspólnego z trudną przyjaźnią. Ano ma wiele! Przede wszystkim w przypadku kiedy w grę wchodzą wyższe uczucia, a człowiek nie chce niszczyć przyjaźni albo nie ma szans na nic więcej. Coś człowiek chce, ale się boi. Z jednej strony ma wiele do stracenia, ale z drugiej co mu szkodzi zaryzykować? Jeden nie chce krzywdzić drugiej osoby i po prostu woli się odsunąć w cień, a drugi wręcz przeciwnie. Wiem, wiem - chuj, dupa i kamieni kupa, cytując klasyka. Tylko jak to wszystko pogodzić i poukładać w swojej głowie? Cholernie trudno. Najprościej byłoby udawać, że nic się nie stało, jest cacy i normalnie bajka, ale tak się po prostu najzwyczajniej w świecie nie zawsze udaje. Więc jak żyć? Ja bym stwierdził, że należy czynić to, co mówi Ci serce. Tylko, że serce jest szalone. A rozum? Nie każdy ma mądry rozum. Sytuacja patowa.
Czy da się uniknąć takiej sytuacji? Oczywiście. Trzeba nie mieć uczuć i po problemie. Inaczej prędzej czy później przynajmniej raz w życiu spotka człowieka taka sytuacja i basta.
Do trudnej przyjaźni potrzeba wiele cierpliwości i samozaparcia. Zdarza się, że dwie strony chcą żyć w takiej rzeczywistości, ale należy pamiętać, że to bardzo wymagająca rzeczywistość i szybko przekroczyć można granicę w jedną jak i w drugą stronę... Dosłownie można wejść na szczyt jak i z niego spaść w otchłań. Decyzja należy do nas samych.
Peace! :)
Klasyka na zakończenie:
https://www.youtube.com/watch?v=Q-03ePM1GM8
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 sierpnia 2014
niedziela, 8 czerwca 2014
Niewinność
Może to będzie nieco kontrowersyjny wpis, ale co mi tam! Będzie przynajmniej ciekawie. Co sądzicie o niewinności? Czy uważacie, że niewinność jest słodka? A może to tylko udawanie, które niektóre panie opanowały do perfekcji?
Do napisania tej notki natchnęła mnie rozmowa z kumplem. Tak się zastanawialiśmy, co nas facetów pociąga w kobietach poza urodą i inteligencją rzecz jasna. Zgodnie stwierdziliśmy, że jest to niewinność, która idzie w parze z niedostępnością. Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta! Chodzi o to, że taki trudny do zdobycia owoc smakuje najlepiej. Owoc powinien być słodki, a kobieca niewinność taka jest. Słodziutka dziewczyna o boskim uśmiechu mówiącym, że by nawet muchy nie skrzywdziła działa na wyobraźnię (szczególnie męską). Mała, niewinna istotka z aureolką nad śliczną główką to naprawdę powoduje, że człowiek może sobie pomyśleć: "O kurde, to takie jeszcze istnieją?! Jeśli tak to jestem szczęściarzem, że takie znam". Wielu pomyśli w dodatku, że to królewna, która będzie ich. Tak działa testosteron w połączeniu z adrenaliną. Tak jesteśmy genetycznie skonstruowani.
Każdy medal ma dwie strony. Żeby nie było tak kolorowo to nasza niewinna istotka może okazać się tylko z pozoru taka. We wnętrzu może być diablicą i całkowicie inną osobą. Wiadomo, że pozory mylą bardzo często i tak może być w takim wypadku, bo nie od dzisiaj wiadomo, że kobiety mają różne oblicza. Udawanie niewinnej to dla wielu Pań może być jakieś hobby. Przecież w ten sposób mogą kokietować nas mężczyzn w prosty, ale jakże skuteczny sposób. Pokerface to coś obecnie powszechnego.
Szara myszka czy cicha woda- oto jest pytanie. Szara myszka to nasza niewinna istotka. Cicha woda to taka, która z czasem okaże się rwącą rzeką. Znamy takie i takie. A co z niewinnością? Każda jest niewinna! Na swój sposób, albo... do pewnego czasu.
Do napisania tej notki natchnęła mnie rozmowa z kumplem. Tak się zastanawialiśmy, co nas facetów pociąga w kobietach poza urodą i inteligencją rzecz jasna. Zgodnie stwierdziliśmy, że jest to niewinność, która idzie w parze z niedostępnością. Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta! Chodzi o to, że taki trudny do zdobycia owoc smakuje najlepiej. Owoc powinien być słodki, a kobieca niewinność taka jest. Słodziutka dziewczyna o boskim uśmiechu mówiącym, że by nawet muchy nie skrzywdziła działa na wyobraźnię (szczególnie męską). Mała, niewinna istotka z aureolką nad śliczną główką to naprawdę powoduje, że człowiek może sobie pomyśleć: "O kurde, to takie jeszcze istnieją?! Jeśli tak to jestem szczęściarzem, że takie znam". Wielu pomyśli w dodatku, że to królewna, która będzie ich. Tak działa testosteron w połączeniu z adrenaliną. Tak jesteśmy genetycznie skonstruowani.
Każdy medal ma dwie strony. Żeby nie było tak kolorowo to nasza niewinna istotka może okazać się tylko z pozoru taka. We wnętrzu może być diablicą i całkowicie inną osobą. Wiadomo, że pozory mylą bardzo często i tak może być w takim wypadku, bo nie od dzisiaj wiadomo, że kobiety mają różne oblicza. Udawanie niewinnej to dla wielu Pań może być jakieś hobby. Przecież w ten sposób mogą kokietować nas mężczyzn w prosty, ale jakże skuteczny sposób. Pokerface to coś obecnie powszechnego.
Szara myszka czy cicha woda- oto jest pytanie. Szara myszka to nasza niewinna istotka. Cicha woda to taka, która z czasem okaże się rwącą rzeką. Znamy takie i takie. A co z niewinnością? Każda jest niewinna! Na swój sposób, albo... do pewnego czasu.
poniedziałek, 26 maja 2014
Nasze królowe
Pierwsze słowo jakie każdy z nas wymawia w życiu to "mama". Dzisiaj Dzień Matki więc składamy życzenia swoim mamusiom. W końcu to ich święto i należy im się coś od życia. Jednak dzisiaj nie tylko o tym święcie.
Matka to ważna osoba w naszym życiu. Nosiła nas pod swoim serduszkiem przez 9 miesięcy, a potem nas wychowywała. To ona się pierwsza o nas martwiła. To ona nas przytulała. To ona dawała nam swoją matczyną miłość. Dlatego właśnie jej należy się szacunek i nasza miłość. To chyba w pełni zrozumiałe. Nawet jeśli trudno nam się dogaduje czasami z mamą to ona chciała dla nas zawsze dobrze i starajmy się ją zrozumieć, bo kiedyś sami będziemy matkami i ojcami. No i w sumie na tym ta notka miała się kończyć, ale doznałem magicznej inspiracji, żeby dodać coś jeszcze.
Mama jest pierwszą kobietą w naszym życiu, ale nie ostatnią. Po niej pojawi się ta jedyna, wybranka naszego serca, a potem może jeszcze taka mała księżniczka. Staną się one wtedy najważniejsze. Aczkolwiek powinny się takie stać. Dostrzegam wśród wielu osób, że matka jest dla faceta ciągle numerem jeden. Można to nazwać syndromem maminsynka. Spotkaliście się z tym? Ja tak. Dzisiaj w moim towarzystwie parę koleżanek narzekało, że ich koledzy, chłopacy kochają bardziej swoje mamusie niż je, a także, że są typowymi maminsynkami, tak wychowanymi przez matki. Może są zazdrosne? Może nie mają racji. Wiem z autopsji, że coś w tym jest. Twierdzę, że na pewno moje znajome mają sporo racji. Kobieta naszego życia powinna być dla nas- facetów numerem jeden. Dlaczego? Bo to z nią będziemy dzielić łóżko, jeść przy jednym stole i spędzać wiele czasu aż do śmierci. To ona urodzi nam nasze dzieci i będzie je wychowywać. To ona będzie matką. My mieliśmy matkę więc nasze dzieci też będą ją miały. Dbamy o swoją matkę więc musimy tym bardziej dbać o matkę naszych dzieci. To logiczne. Dlatego musimy mieć ustalone priorytety. Czy mamy? Niech każdy z nas sobie odpowie sam na to pytanie.
Mama jest ważna. Nasza kobieta jest ważna. Pamiętajmy o tym. Dbajmy o każdą z nich. Nie dajmy jednak sobie wejść na głowę żadnej. Darzmy miłością obie. Tylko pamiętajmy, co jest dla nas numerem jeden :)
Kawałek na dzisiejszy dzień nie mógł być inny!
http://www.youtube.com/watch?v=98SRcgf-LMI
Matka to ważna osoba w naszym życiu. Nosiła nas pod swoim serduszkiem przez 9 miesięcy, a potem nas wychowywała. To ona się pierwsza o nas martwiła. To ona nas przytulała. To ona dawała nam swoją matczyną miłość. Dlatego właśnie jej należy się szacunek i nasza miłość. To chyba w pełni zrozumiałe. Nawet jeśli trudno nam się dogaduje czasami z mamą to ona chciała dla nas zawsze dobrze i starajmy się ją zrozumieć, bo kiedyś sami będziemy matkami i ojcami. No i w sumie na tym ta notka miała się kończyć, ale doznałem magicznej inspiracji, żeby dodać coś jeszcze.
Mama jest pierwszą kobietą w naszym życiu, ale nie ostatnią. Po niej pojawi się ta jedyna, wybranka naszego serca, a potem może jeszcze taka mała księżniczka. Staną się one wtedy najważniejsze. Aczkolwiek powinny się takie stać. Dostrzegam wśród wielu osób, że matka jest dla faceta ciągle numerem jeden. Można to nazwać syndromem maminsynka. Spotkaliście się z tym? Ja tak. Dzisiaj w moim towarzystwie parę koleżanek narzekało, że ich koledzy, chłopacy kochają bardziej swoje mamusie niż je, a także, że są typowymi maminsynkami, tak wychowanymi przez matki. Może są zazdrosne? Może nie mają racji. Wiem z autopsji, że coś w tym jest. Twierdzę, że na pewno moje znajome mają sporo racji. Kobieta naszego życia powinna być dla nas- facetów numerem jeden. Dlaczego? Bo to z nią będziemy dzielić łóżko, jeść przy jednym stole i spędzać wiele czasu aż do śmierci. To ona urodzi nam nasze dzieci i będzie je wychowywać. To ona będzie matką. My mieliśmy matkę więc nasze dzieci też będą ją miały. Dbamy o swoją matkę więc musimy tym bardziej dbać o matkę naszych dzieci. To logiczne. Dlatego musimy mieć ustalone priorytety. Czy mamy? Niech każdy z nas sobie odpowie sam na to pytanie.
Mama jest ważna. Nasza kobieta jest ważna. Pamiętajmy o tym. Dbajmy o każdą z nich. Nie dajmy jednak sobie wejść na głowę żadnej. Darzmy miłością obie. Tylko pamiętajmy, co jest dla nas numerem jeden :)
Kawałek na dzisiejszy dzień nie mógł być inny!
http://www.youtube.com/watch?v=98SRcgf-LMI
Subskrybuj:
Posty (Atom)