Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkminy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkminy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 września 2014

Błędy

Błędy - kto z nas ich nie robi? Robimy większe, mniejsze, ale robimy i nie ma na to rady. Jedynie można ograniczyć ich ilość i wyciągać z nich odpowiednie wnioski. Czy to jednak takie łatwe?

Od początku istnienia człowiek popełnia błędy. Taka już jego natura. Nikt nie jest nieomylny. Nikt nie jest idealny. Nawet jakbyś za wszelką cenę chciał ich uniknąć to nie ma na to szans. Małe błędy to taki pikuś, bo można je szybko skorygować czy naprawić niczym najprostszą domową usterkę. Gorzej z poważniejszymi błędami. Tutaj pojawia się większy problem. Uderzenie samochodem w drzewo to duży błąd i tego już się nie naprawi. Można jedynie na przyszłość mieć sporą nauczkę. No i właśnie o to chodzi, aby wyciągać wnioski na przyszłość. Kiedy już raz człowiek popełni jakiś błąd to jeśli mu na czymś zależy to drugi raz już go nie popełni. Proste..  Jednak najpierw trzeba spróbować naprawić błąd, a to nie jest już takie łatwe. Szczerze mówiąc bardzo trudne, ale dla chcącego nic trudnego. Tak mówią! 

Błędy bolą. Błędy powinny uczyć. Trzeba starać się popełniać ich jak najmniej, a z popełnionych wyciągać pozytywną naukę...

P.S. Straszne lanie wody dzisiaj. Wyszedłem w wprawy. Peace! 




środa, 6 sierpnia 2014

Trudna przyjaźń

Ostatniego wieczora naszła mnie wewnętrzna rozkmina nad tym czym jest trudna przyjaźń, jak ona się objawia i skąd się bierze. No i jak sobie radzić w takiej sytuacji.

Trudna przyjaźń to po prostu przyjaźń po przejściach i wielu różnych przygodach mniej lub bardziej miłych. Trudna przyjaźń to znajomość, w której się wiele wydarzyło i wydarzyć może. Trudna przyjaźń to znajomość bardzo bliska, a jednocześnie bardzo daleka.

W pewnym sensie można zamiennie używać stwierdzenia "trudna przyjaźń" z "przyjaźń damsko-męska". Dlaczego? Bo męska przyjaźń nie jest na pewno trudna. Facetom jak coś się nie podoba to strzelą sobie po pysku, a potem razem pójdą na piwo i po problemie. Co do kobiecej przyjaźni to trochę bardziej skomplikowane więc nie chce w to się zagłębiać tym razem.

Wracając do sedna sprawy... Na początek należy sobie zadać pytanie czy istnieje przyjaźń damsko- męska. Moim zdaniem istnieje, ale do pewnego czasu. Mianowicie do czasu kiedy oboje ludzi minie granicę między przyjaźnią, a czymś więcej. (tu już należy odpowiedzieć sobie dlaczego doszło do takiej sytuacji, a powodów za wiele nie ma). No dobra... ale ktoś może zadać pytanie, co to ma wspólnego z trudną przyjaźnią. Ano ma wiele! Przede wszystkim w przypadku kiedy w grę wchodzą wyższe uczucia, a człowiek nie chce niszczyć przyjaźni albo nie ma szans na nic więcej. Coś człowiek chce, ale się boi. Z jednej strony ma wiele do stracenia, ale z drugiej co mu szkodzi zaryzykować? Jeden nie chce krzywdzić drugiej osoby i po prostu woli się odsunąć w cień, a drugi wręcz przeciwnie. Wiem, wiem - chuj, dupa i kamieni kupa, cytując klasyka. Tylko jak to wszystko pogodzić i poukładać w swojej głowie? Cholernie trudno. Najprościej byłoby udawać, że nic się nie stało, jest cacy i normalnie bajka, ale tak się po prostu najzwyczajniej w świecie nie zawsze udaje. Więc jak żyć? Ja bym stwierdził, że należy czynić to, co mówi Ci serce. Tylko, że serce jest szalone. A rozum? Nie każdy ma mądry rozum. Sytuacja patowa.

Czy da się uniknąć takiej sytuacji? Oczywiście. Trzeba nie mieć uczuć i po problemie. Inaczej prędzej czy później przynajmniej raz w życiu spotka człowieka taka sytuacja i basta.

Do trudnej przyjaźni potrzeba wiele cierpliwości i samozaparcia. Zdarza się, że dwie strony chcą żyć w takiej rzeczywistości, ale należy pamiętać, że to bardzo wymagająca rzeczywistość i szybko przekroczyć można granicę w jedną jak i w drugą stronę... Dosłownie można wejść na szczyt jak i z niego spaść w otchłań. Decyzja należy do nas samych.

Peace! :)

Klasyka na zakończenie:
https://www.youtube.com/watch?v=Q-03ePM1GM8

piątek, 13 grudnia 2013

Gorsze chwile

"Wiesz czasem bywa tak, że sam naprawdę nie wiesz dokąd zmierza Twój świat.  Tysiące myśli, słowa ranią tak, Ty na kolanach prosisz Boga, daj mi ten znak" - wstępem do dzisiejszej notki pisanej 13-go w piątek jest refren piosenki Jeden Osiem L- Czasem tak bywa. Dlaczego właśnie tak zaczynam dzisiejszy wpis?

Każdy z nas ma tak, że potrzebuje czasem chwilę ciszy, chwilę spokoju i czas na refleksję nad wszystkim, co nas otacza, nad tym jaki jest świat i nad tym co czujemy. Bywa tak, że człowieka nachodzi ogromna ochota na rozkminy, ale rozkminy w samotności. Każdy z nas tak miał, że chciał się odciąć od świata, chociaż na chwilę. Wszystko po to żeby się uspokoić, żyć dalej swoim rytmem i zmierzać do swoich celów. Trzeba czasami poukładać swoje myśli i uczucia, aby nie dać się zwariować. Zarówno osoba twarda jak i osoba najweselsza tego potrzebuje. Przecież nie da się być szczęśliwym 25 godzin na dobę. To nierealne. Nie w dzisiejszych czasach.

Skąd się biorą gorsze chwile? Myślę, że zmęczenia psychicznego materiału. Świat ciągle zapieprza i Ty razem z nim. Wszystko na szybkiego. Ty zapieprzasz za światem i w pewnym momencie nachodzi Cię taka gorsza chwila. Człowiek chcę być najlepszy, najszybszy, spełniać się w każdej dziedzinie. Chce mieć w kimś oparcie i chce dawać to oparcie innym. Nie zawsze się da. We wielu osobach pojawia się jakiś rodzaj idealizmu. Niektórych nachodzi jeszcze nieodparta chęć zbawienia całego świata. Wszystko to powoduje złe skutki.

Najważniejsze żeby się nigdy nie poddawać. Gdy Ci wiatr w oczy wieje to trzeba się odwrócić do niego dupą i iść dalej! Nawet gdy jesteś na straconej i przegranej pozycji to musisz się podnieść i iść dalej, bo jak nie Ty, to kto?!

Zaczynałem wpis piosenką więc zamknę go w ten sam sposób. Tym razem piosenką taką, która mnie motywuje i powinna motywować każdego żeby iść do przodu w trudnych chwilach!  http://www.youtube.com/watch?v=JkQ-Ty4SJBw